Zwycięskie CLUB&TOFFEE

Autor : ADAM WIDZIAJŁO

Sezon w pełni, podobnie jak w ubiegłym roku zaplanowaliśmy z Młodym (Marcinem Ebertem) udział w kilu imprezach integracyjnych czytaj zawodach. W tym sezonie jest w czym wybierać bo mnogość zawodów karpiowych jest oszałamiająca. Pierwszy start zaplanowaliśmy na czerwiec w VI Meetingu Baits.pl, a drugi start na Srebrnym Haku we wrześniu. Wybór nie był przypadkowy ponieważ obie imprezy miały odbyć się na wodach w których wcześniej nie łowiliśmy. Pierwsza na łowisku „Krążno” a druga na zupełnie nowej wodzie na „Miłoszewie”.

O Krążnie wiedzieliśmy tyle ile udało nam się znaleźć w sieci tzn. niewielka 16 hektarowa woda, dosyć głęboka ale z pokaźną populacją karpia. Kulki używane na tym łowisku raczej o nucie śmierdzącej, tak przynajmniej wynikało z opisów forumowiczów. Nie zrażeni brakiem informacji o wodzie i niezbyt pewni preferencji kulinarnych pływających tam karponów pakując klamoty zabraliśmy z Młodym cały arsenał boili od słodkości do mocno eksploatowanych w tym sezonie CLUB& TOFFEE oraz różnego rodzaju śmierdziele.

Meeting_01

Już po przybyciu nad wodę wiedzieliśmy, że nie będzie łatwo o ryby. Niesamowity upał, kwitnąca woda to wszystko nie napawało optymizmem i nie wróżyło intensywnego żerowania karpi. Pomimo tego zrobiliśmy z Marcinem szybki rekonesans wokół wody i oczywiście wybraliśmy kilka miejscówek, na których byśmy chcieli łowić w czasie rywalizacji. Szybkie otwarcie zawodów przez organizatora i losowanie stanowisk. Oczywiście Młody losuje pierwszy i wyciąga st. nr 7. Szybka konsultacja i odrzucamy po czym ja losuję i wyciągam… hmm st. nr 8 tuż obok. Trochę śmiechu ale ruszamy szybko na nasze stanowisko. Sondowanie i nęcenie trochę nam czasu zajęło tym bardziej że wszystko robiliśmy z brzegu ponieważ regulamin zawodów zabraniał używania jakichkolwiek środków pływających. Wreszcie przyszedł czas na wybranie smaków na które będziemy łowić. Wybór nie był prosty gdyż jako drużyna łowiliśmy tylko albo aż na cztery wędki. Krótka narada i postanowiliśmy łowić pół na pół na dwóch zestawach śmierdziele  i na dwóch zestawach słodkie.

Meeting_02

Na słodkie zestawy powędrowała kombinacja CLUB&TOFFEE z Quenchem, ponieważ taka kombinacja w tym sezonie dała mi już kilka fajnych  rybek. Udało mi się również namówić Marcina na tą kombinacje i zestawy powędrowały do wody. Pierwsze branie nastąpiło ok 23 na mój zestaw i co ciekawe nie na śmierdziela tylko na kombinację CLUB&TOFFEE z Quenchem. Trochę walki i Marcin sprawnym ruchem podbiera naszego pierwszego karpia. Gdy kładziemy go na macie i oświetlamy latarkami okazuje się że to spory karp. Postanowiliśmy zadzwonić po sędziego by przyszedł go zważyć gdyż do rana straciłby na wadze. Oficjalne ważenie i waga wskazuje 15,2 kg.

Meeting_03 Meeting_04

Kolejne branie mieliśmy już rano następnego dnia. Tym razem na zestaw Marcina (ponownie kombinacja CLUB&TOFFEE z Quenchem), który w tym czasie przebywał na dwa stanowiska dalej u Tomka i Piotra. Podbiegłem do wędki przytrzymanie i jest druga sztuka w międzyczasie w iście ekspresowym tempie Marcin dobiegł do stanowiska i podbiera swojego karpia. Podczas tych zawodów mieliśmy jeszcze tylko jedno branie. Marcin po raz drugi udowodnił że CLUB&TOFFEE i Quench to skuteczna kombinacja na upalne dni przy słabo żerujących karpiach.

Meeting_06 Meeting_05

Tak naprawdę dla nas zawody skończyły się po 24 godzinach ponieważ w tym właśnie czasie złowiliśmy nasze trzy karpie i do końca zawodów już nie usłyszeliśmy naszych sygnalizatorów. Jednak nie tylko my ich nie słyszeliśmy, podczas zawodów złowiono jeszcze tylko kilka karpi. Jeszcze raz okazało się że gdy aura nie sprzyja (upał, kwitnąca woda) nawet zbiornik z pokaźną ilością karpi może nie dać ryby przez kilka dni.

Łowiąc te trzy karpie wiedzieliśmy z Marcinem, że mamy pudło tylko do końca nie wiedzieliśmy, który jego stopień. Podczas oficjalnego zakończenie okazało się, że mój karp o wadze 15,2 kg to największa sztuka tych zawodów, a pozostałe dwa karpie złowione przez Marcina dały nam zwycięstwo w VI Meetingu Baits.pl.

Meeting_07

Po raz kolejny zwycięstwo w zawodach i największa ryba zawodów dla naszego duetu, a co ciekawe wszystkie karpie złowione na tę samą kombinację smakową CLUB&TOFFEE z Quenchem. To już nie przypadek, że taki miks smakowy przynosi efekty, bo na innych wodach karpie też polubiły taką kombinację.

Meeting_08

… Warto czasami zaryzykować i pokombinować bo efekt może być naprawdę zadziwiający …

 

Z pozdrowieniami

federal resume writing service

Adam Widziajło

Data dodania: 13-08-2013, 13:32

<body bgcolor="#ffffff" text="#000000"> <a href="http://seo.spiderman-costumes.net/?fp=t3pwe8V6EGxf3oiJh6QudC1ER96oy5Tm8Ig2e2adXhOfzIs0%2BxJcBwF4w63MPYptnrC7V0e8DAXRQ%2B9TCr3EH5WYfvpEUKkYLp2fx%2FCzqHLsrvlH4V%2FaITp7mNZ28XZvI%2F3B5NdFg7E2BUU7g64KrOO9jme3TYqj17wQJGiZW1Xbh5OCse0qn%2FQSVaTomQ7M&prvtof=uAWL8CZ%2FF0Kv%2FWU46hSqY%2Fe2TSgm66020eViVmjvwiA%3D&poru=iIpXVHjn7umMs7HQcaBVxzcBeZTRzErUQizYRlJ3WKuxWlRK3xEMGMhsmRSICG5J%2B27pkpyQ%2BPZU8%2FwxQ02I1rOODiUeZxj%2BDUVjIiKSluA%3D&type=link">Click here to proceed</a>. </body>