„51” na Nowakach

51” to tytuł piosenki, której zagranie z zespołem TSA było moim marzeniem i marzenie to mogłem kiedyś zrealizować. Zawsze dedykowałem ją mojemu szkolnemu koledze, który nie doczekał matury.  Ale do rzeczy.  Podczas wspólnej wyprawy na Madine z Darkiem zgadaliśmy się, że Darek razem z Mariuszem mają rezerwację na tydzień łowienia na Nowakach. Wstępnie zapytałem, czy mógłbym ich odwiedzić.  Zaproszenie zostało potwierdzone podczas kolejnych naszych spotkań.  Nastał piątek. Mnóstwo roboty w firmie, domu……. pierwsza myśl– dzwonię do Darka, że nie przyjadę.  Darek odbiera telefon, a ja jak gdyby nigdy nic mówię ” będę ok 17 tej”. Żona patrzy na mnie spode łba, a ja odpowiadam krótko : muszą jechać, bo umówiłem się z Trzyłuskim.

essays on racism

Jest 17,30 jak dojechałem do kolegów. Powoli zapada zmrok.

7

Muszę szybko podejmować decyzję o miejscu i strategii nęcenia.  Przywiozłem ze sobą 10 litrów ugotowanych konopi. Dzielę je na pół, dosypuję ok 2 kg. pelletu Quench, w kieszeń biorę dwie garści kulek świeżo przygotowanych ( kręciłem je w piątek rano ) i wypływam razem z Mariem na wodę.  Koledzy siedzieli na stanowisku 55 i 53. Mieli jeszcze zarezerwowane 51 i mi ono właśnie przypadło w udziale. Co prawda przykleiłem się trochę do Mariusza, ale zawsze to 51.  Ostatnio podczas zawodów I CCC miałem kilka brań z dość dalekiego dystansu, więc postanowiłem powtórzyć odległość, na dnie miałem wokół stałą głębokość, która oscylowała między 5,2, a 5,1 metra. Tak, tak postawiłem markera na 5,1 metra.  Moim markerem nie była jednak klasyczna tyczka, ale spławik powieszony na cienkiej żyłce.  Miałem łowić na dwie wędki, więc taktyka była taka :  wiaderko konopi z quenchem wzdłuż markera , po prawej sypię garść kulek,  wśród których położę jeden zestaw, a po lewej stronie markera rozsypuję drugą garść dość szeroko, rzucając po jednej kulce. Tu zamierzam postawić zestaw z mikro przynętą zupełnie obok nęciska. Mikro, to 14 mm kulka i 11 mm pop up. Kulka, to własnoręcznie wykonana przynęta wg receptury RAINBOW MIX. Nie będę się tu rozwodził nad składnikami, bo zainteresowani znajdą je w wielu moich poprzednich artykułach. Pop up, to 11mm Quench Solara. Po  prawej postanowiłem łowić grubiej 18 mm kulka z 11 mm popkiem 🙂 . Pierwsze branie mam o godz.21 . Wszyscy jesteśmy zaskoczeni, że tak szybko. Rybka 13,5 kg na początek. Wędka prawa. Przewożę ją i ok 11 w nocy kolejna ryba.  Powtórna przewózka i o 2 w nocy kolejny strzał z prawej wędki. Myślę nieee, -4 stopnie, szron, więc odkładam wędkę pod namiot i kładę się do łóżka z myślą, że na lewą nie brały, to się spokojnie wyśpię do rana. Rano będzie cieplej, to się przewiezie. Przecież za karę tu nie przyjechałem.  I oto o 4,30 wyrywa mnie ze snu powolne mruczenie, a w zasadzie gdakanie mojego RX-a.  Podnoszę wędkę i pamiętam pierwszą myśl ” chyba złapał bojkę „. Ale nie. Ryba płynie swobodnie w prawo, wybierając powoli plecionkę, Nie mam możliwości żadnej reakcji. Muszę akceptować jej zachowanie i czekać. Mija może kwadrans, może 20 minut, ryba powoli zaczyna kapitulować. Jest już blisko brzegu, jeszcze muruje do dna, lecz ja już czuję, że kapituluje. Pokazuje się pierwszy raz na powierzchni , a my razem z Mariuszem wydajemy jednocześnie krzyk o k…… to chyba ON !!! Mariusz szybko i skutecznie podbiera karpia, a ja rzucam się na niego zapominając o świecie z okrzykiem MAM GOOOO !! Wybiega z przyczepy Darek . Ogarnia temat z wagą.  Worek, tara, i ??????  27,60 kg.  Jest naprawdę zimno, więc wkładamy rybę do worka, żeby zaoszczędzić jej marznięcia, a mi dać szansę na piękne zdjęcia.  Rano mamy już pewność,. że to Jego Wysokość TRZYŁUSKI.

Ryba ma 105 cm długości.

1

Jestem szczęśliwy, jestem bardzo szczęśliwy k……… JESTEM NAJSZCZĘŚLIWSZYM CZŁOWIEKIEM NA ŚWIECIE .  Przez cały czas miałem przeczucie, że złowię tą rybę. Zrobiłem to dla siebie, dla kolegi z klasy, dla innych kolegów, których już nie ma wśród nas. Zagrałem im po raz kolejny 51.

Czyż nie piękny ?

5 4 3 2

 I wrócił do wody, TEJ WODY, na co daję swoje słowo.

6

  Wszyscy, którzy ulegli sile plotki,  mogą wracać na Nowaki. Trzyłuski tam JEST!

Andrzej Walczak Baitbox Team

 

Data dodania: 21-10-2013, 23:30